top of page

Dialoguer et partager l'information

Votre

GROUPE

Public

Public·670 membres

Joseph Walker
Joseph Walker

Bilet Do Raju



Zdobywcy Nagrody Akademii: George Clooney i Julia Roberts wcielili się w role byłych małżonków, którzy łączą siły w imię wspólnego celu. Za wszelką cenę chcą powstrzymać swoją zakochaną córkę przed błędem, który sami kiedyś popełnili. Bilet do raju to romantyczna komedia o niespodziance, jaką może być druga szansa.




Bilet do raju



Budżet filmu jest szacowany na 60 miliony dolarów[2]. W Stanach Zjednoczonych film zarobił 68 mln USD. W innych krajach przychody wyniosły ponad 100 mln, a łączny przychód ze sprzedaży biletów blisko 168 miliona dolarów[3].


Centrum Sztuki Mościce zastrzega sobie prawo do sprawdzania dokumentów upoważniających do ulg, dlatego osoby kupujące bilety przez internet proszone są w momencie przybycia na wydarzenie w CSM o posiadanie przy sobie legitymacji.


Bilet do raju nie stanie się klasykiem komedii romantycznych jak wiele hitów Julii Roberts z lat 90. Jednak na tle wielu słabych i sztampowych przedstawicieli gatunku, które pojawiały się w ostatnich latach, na pewno się wyróżnia. Na pochwałę zasługują główni bohaterowie, bo dobrze się ich ogląda. Szkoda więc, że ostatecznie to trochę festiwal niewykorzystanych szans.


Miniony weekendu w polskich kinach był najlepszym od początku lipca. W kasach sprzedano ponad 600 tys. biletów, o ponad 70% więcej niż przed tygodniem. Duży wpływ miał na to kolejny wysyp nowości, które w większości osiągnęły przyzwoite otwarcia, a także wzrosty na niektórych filmach w związku z piątkowym Dniem Chłopaka. Numerem jeden jest po raz drugi Johnny, który posiada na swoim koncie już prawie 300 tys. widzów.


Wśród premier minionego weekendu jest m.in. Bilet do raju. Nowość z Julią Roberts oraz Georgem Clooneyem była najchętniej oglądanym nowym filmem z widownią na poziomie ok. 90 tys., co jest przypuszczalnie najlepszym tegorocznym otwarciem dla komedii romantycznej. Dwukrotnie niższy rezultat osiągnął inny premierowo pokazywany film UIP, Uśmiechnij się. Według naszych szacunków horror ten zgromadził ok. 45 tys. widzów uzyskując czwarty najlepszy rezultat podczas minionego weekendu. To dużo lepsze trzydniowe otwarcie od tego, które przed tygodniem osiągnłea Sierota. Narodziny zła (25 303 widzów od piątku do niedzieli i 41 808 tys. wraz z pokazami przedpremierowymi). Tamten film wypadł z naszego alternatywnego zestawienia już po tygodniu, lecz znajduje się nadal w oficjalnym TOP10 z wynikiem na pozimie nieco ponad 18 tys. widzów podczas drugiego weekendu i 72 tys. widzów razem od premiery.


Z jednej strony nieznośnie kolonialne podejście i przewidywalny scenariusz, z drugiej cudne widoki i wspaniała chemia między Julią Roberts a George'em Clooneyem. "Bilet do raju" nie wyważa żadnych drzwi, ale sprawdzi się jako niezobowiązująca rozrywka w leniwe weekendowe popołudnie.


Nieco gorzej "Bilet do raju" wypada, kiedy wrzucimy go na ruszt. Hollywoodzcy weterani wcielają się w rozwodników próbujących odwieść swoją córkę od ślubu z chłopakiem poznanym chwilę wcześniej na Bali. Byli małżonkowie, choć non stop skaczą sobie do oczu, zawierają sojusz i zaczynają bezwzględnie sabotować przygotowania do uroczystości. A mi dłużej ze sobą przebywają, tym uświadamiają sobie, że łącząca ich miłość nigdy nie wygasła.


Jednak mimo scenariuszowych mankamentów "Bilet do raju" ogląda się nad wyraz gładko. A wszystko dzięki odtwórcom głównych ról, którzy są po prostu sobą. Clooney jak zwykle jest cyniczny i czarujący, a Roberts pyskata i rozbrajająca. Chemia między tą dwójką buzuje aż miło i trzeba mieć naprawdę dużo złej woli, aby im nie kibicować.


Zresztą scenariusz "Biletu do raju" powstał z myślą o nich, a w wywiadzie dla Deadline aktorzy zdradzili, że praca na planie była po prostu świetną zabawą dwójki starych przyjaciół. Co jaskrawo widać na ekranie, m.in. w scenie, w której byli małżonkowie imprezują w barze i z każdą minutą tracą kontakt z bazą.


Natomiast szkoda, że na płycie nie ma nic ponadto. Zwłaszcza że w edycji amerykańskiej lub niemieckiej znalazło się 15 min dodatków naświetlających kulisy powstania filmu, w tym kręcenia scen z Roberts i Clooneyem. A więc crème de la crème "Biletu do raju".


Bilet, najczęściej kojarzy się nam z małym papierkiem uprawniającym do przejazdu autobusem, pociągiem, czy samolotem. Ze słowem bilet można również znaleźć kilka związków frazeologicznych, które wraz z opisami i przykładami zostały zaprezentowane poniżej: 041b061a72


membres

Le Forum 

du Centre Sport-Santé

L'objectif de ces forums de discussion est toujours de permettre à des usagers partageant un même centre d'intérêt de mettre en commun leurs expériences ou leurs informations.

bottom of page